Impreza plenerowa „44 Wyspy ze smakiem”- zaproszenie

Grupa Lokalnych Liderek – Wyspa Kobiet oraz Klub SEL zaprasza mieszkańców Świnoujścia i gości naszego miasta na imprezę plenerową „44 Wyspy ze smakiem”.
21 września 2014 roku na Placu Wolności od godziny 11.00 będziemy Was wybudzać z niedzielnego snu muzyką, snuć przepiękne opowieści o polskim śniadaniu, zaserwujemy wyspiarskie niespodzianki.
Będziecie mogli usiąść przy stołach, wziąć udział w konkursach, a Waszymi dziećmi zajmiemy się w kąciku zabaw.
W konkursie „UWIEDŹ MNIE SWOJĄ KANAPKĄ” Jury wyłoni i nagrodzi zwycięzców. Do konkursu zapraszamy każdego kto ma ochotę wykazać się swoimi zdolnościami, bądź ciekawym pomysłem na kanapkę.

PROGRAM IMPREZY PLENEROWEJ „44 Wyspy ze smakiem”
11.00 – Dzień dobry Wyspiarzu !
11.05 – Budzik – na sportowo z Studio Fitness Energy
11.15 – Uwiedź Jury swoją kanapką – degustacja kanapek konkursowych
11.30 – Historia polskiego śniadania – dr Joanna Pyłat
11.40 – Zaproszenie Wyspiarzy do wspólnego śniadania na Placu Wolności
11.50 – Dla Dzieci – animacje – Fundacja Motywacja i Działanie
12.00 – Muzyka i sport w sercu Miasta
12.30 – Wręczenie nagród zwycięzcom konkursu na najpyszniejszą kanapkę

Spotkajmy się przy śniadaniowym stole!

Grupa Lokalnych Liderek (GLL)- Wyspa Kobiet:
Teresa Dawid, Agnieszka Drzewiecka, Justyna Flacht, Karolina Flacht, Joanna Ingielewicz, Elżbieta Jabłońska, Aneta Kruk, Magdalena Mechło, Dorota Mikulska, Agnieszka Natorska, Monika Trzeciak, Aneta Zdybel
Kontakt: lokalne.liderki@gmail.com

Info. foto. Organizator

Liczenie głosów – budżet obywatelski

- Liczenie wciąż trwa. -mówi Robert Karelus rzecznik prezydenta miasta. – Stąd też ich weryfikacja może potrwać dłużej, niż pierwotnie zakładano.

– Cieszę się, że mieszkańcy tak bardzo zaangażowali się w tworzenie budżetu obywatelskiego – mówi Prezydent Miasta Świnoujście Janusz Żmurkiewicz. – Świnoujścianie chcą decydować o przyszłości swojego miasta; zarówno jeżeli chodzi o ważne inwestycje, jak i działania prospołeczne związane chociażby z edukacją, rozwojem naszych dzieci i młodzieży, czy likwidacją barier architektonicznych. Uważam, że wobec tak dużego zainteresowania mieszkańców, na kolejny budżet obywatelski należy przeznaczyć wyższą kwotę. Pierwsza edycja udowodniła, jak bardzo jest potrzebny, jak potrafił nas, świnoujścian, zjednoczyć.

Prezydent dodaje, że ważnym efektem budżetu obywatelskiego, była również sąsiedzka integracja. Najpierw wokół pomysłów, a później już samego zbierania głosów, które w niektórych przypadkach przybrały nawet formę małych eventów.

- Zbierając podpisy osobiście przekonałam się, że budżet obywatelski to dobry pomysł . Także jako sposób na integrację mieszkańców – mówi jedna z mieszkanek, która złożyła wniosek do budżetu obywatelskiego. – Poznałam wiele osób, które mieszkają w tej samej części miasta, jesteśmy niemal sąsiadami, a jednak dotąd albo nie znaliśmy się wcale, albo tylko z widzenia, pobieżnie.

Chociaż nie wszystkie zgłoszone projekty będą mogły być zrealizowane w ramach budżetu obywatelskiego 2015 roku, to część z nich znajdzie się w budżecie miasta na przyszły i kolejne lata.

- Nie zamierzamy rezygnować z projektów, pod którymi podpisało się kilkaset osób. Tak duża ilość głosów jest najlepszym dowodem, że ich realizacja jest w mieście potrzebna – mówi prezydent.

Budżet obywatelski 2015 r. jest pierwszym tego typu w Świnoujściu. Prezydent przeznaczył na niego 2 mln złotych.

Świnoujścianie nie tylko zaangażowali się w samo głosowanie nad budżetem obywatelskim. Niektórzy przychodzili do urzędu z własnymi pomysłami, jak usprawnić cały proces: od zgłaszania wniosków po wygląd kart do głosowania i rozdzielenia puli pieniędzy przykładowo na prawo i lewobrzeże, możliwość głosowania na dwa projekty- jeden typowo   inwestycyjny i drugi prospołeczny, jeden projekt mały drugi wymagający znacznych nakładów finansowych.

- To kolejny przykład na to, że ludziom zależy na tym, co dotyczy miasta – dodaje prezydent Janusz Żmurkiewicz. – Jako, że to nasz pierwszy budżet obywatelski i sami się jeszcze uczymy, to każda uwaga jest dla nas cenna.

Już na etapie składania projektów, okazało się że zainteresowanie jest tak duże, iż trzeba było przedłużyć termin składania wniosków. Głosowanie na poszczególne projekty trwało miesiąc. Termin upłynął o północy w poniedziałek 15. września 2014 r. Najwięcej jednak głosów, bo aż kilka tysięcy, wpłynęło w ostatnim dniu.

- Oczywiście liczyliśmy na zainteresowanie mieszkańców   – przyznaje Robert Karelus– Nie sądziliśmy jednak, że wpłynie aż tyle głosów.

Zgodnie z harmonogramem, ogłoszenie wyników miało nastąpić już cztery dni po zakończeniu głosowania, czyli 19. września 2014 r. Jednak wobec tak dużej liczby głosów, konieczne jest wydłużenie tego terminu.

- Musimy sprawdzić każdą kartę do głosowania – wyjaśnia Robert Karelus. – Przede wszystkim, żeby mieć pewność, że zgodnie z regulaminem, jedna osoba zagłosowała na jeden projekt, a nie na kilka. Robimy wszystko, aby jak najszybciej znane były oficjalne, pewne wyniki. Mam nadzieję, że będzie to możliwe najpóźniej na początku przyszłego tygodnia.

Tekst i zdjęcia BIK UM Świnoujście

ROWEREM PO POLSCE 2014 – RELACJA 4

10-11.09.2014 r. – WĄGLIKOWICE
“Jazda po tych leśnych autostradach jest odczuwalna. Nie żałujemy jednak, bo trasy są urokliwe, ale jednak wymagają pewnego wysiłku. Naszym nadrzędnym celem na takich wyprawach jest jednak poznawanie regionu a nie „połykanie” kilometrów.

Dlatego przez ostatnie dwa dni docieraliśmy do ciekawych miejsc bez rowerów. Pierwszym takim celem był KASZUBSKI PARK MINIATUR w m. Strysza Buda k/Mirachowa. W przeszłości (m. innymi w Mirachowie i okolicach) byliśmy rowerami, ale wówczas jeszcze tego parku nie było. Pogoda tego dnia i tak nie bardzo sprzyjała wędrówkom rowerowym, więc tak wykorzystaliśmy ten dzień. Dojazd do tego parku nie stanowił problemu. Gorzej było po poruszaniu się po tym parku. Park umiejscowiony jest na zboczu terenu. Na nim prowadzi kręta alejka a wzdłuż niej rozmieszczone są różne obiekty z całego świata. Ja wykonałem fotki wszystkich obiektów i w długie zimowe wieczory postaram się z tego zrobić prezentację. Teraz zaprezentuję tylko kilka z nich.

Korzystając z materiałów uzyskanych w Informacji Turystycznej w Kościerzynie na następny dzień, już przy słonecznej pogodzie, dotarliśmy do Muzeum Hymnu Narodowego w Będominie. Jest to dworek umiejscowiony w parku. Muzeum poświęcone jest historii i losom powstania Mazurka Dąbrowskiego oraz autorowi hymnu Józefowi Wybickiemu, który w Będominie urodził się i spędził swoją młodość.

Na samym wstępie powitała nas wspaniała instalacja (pomnik) orła naszego godła narodowego. Jest to o tyle ciekawe, bo wykonana jest z metalu a użyte do tego zostały metalowe kosy, które po zespawaniu imitują pióra ptaka. Dworek znajduje się w zadbanym parku ze starodrzewem. Część z tych drzew zaliczonych jest do pomników przyrody. Wewnątrz w trzech salach zaprezentowane zostały w sposób ciekawy dzieje naszego hymnu i jego losy.

W Będominie dowiedzieliśmy się, że w Sikorzynie jest Muzeum Dworek należący do rodziców Józefa Wybickiego. Oczywiście tam dotarliśmy. Prezentacje tych dwóch obiektów różnią się zasadniczo, ale też mają pokazać zupełnie coś innego. Dworek też jest w parku i to nawet z labiryntem. Na zakończenie była możliwość skorzystania ze stylowej herbaciarni, w której proponowano szarlotkę na gorąco z bitą śmietaną. Byłby grzech nie skorzystać z tego. Po prostu nie chciałem grzeszyć.

Tak nam minęły dwa kolejne dni bez rowerów, ale za to z innymi atrakcjami. Na następny dzień nasze rowery planują pojeździć z nami kolejnymi szlakami prowadzącymi po kaszubskich lasach.

Więcej zdjęc na stronie https://www.facebook.com/
Alina i Wiesław

Uwaga – oszuści w Świnoujściu

Świnoujscy policjanci apelują do wszystkich starszych osób o ostrożność w kontaktach z osobami obcymi. W ostatnich dniach do funkcjonariuszy zaczęły docierać sygnały, że w Świnoujściu pojawili się oszuści, którzy próbują wykorzystać łatwowierność seniorów i okraść ich z oszczędności życia.

Co jakiś czas informujemy i przestrzegamy o przestępcach, którzy wzbogacają się, wykorzystując przy tym dobroć i łatwowierność osób starszych. Mechanizm działania oszustów metodą na „wnuczka” jest za każdym razem taki sam. Oszuści wybierają z książki telefonicznej numer i dzwonią podając się za krewnych. Odbieramy telefon, a rozmówca pyta, czy go poznajemy. Okazuje się, że dzwoni wnuczek, córka, synowa lub ktoś z grona znajomych.

Podczas rozmowy proszą o pożyczkę, odwołując się do przykrych zdarzeń losowych (zepsuł się samochód, mieli wypadek, itp.). Następnie informują ofiarę, że nie mogą osobiście odebrać pieniędzy i po ich odbiór wysyłają swojego znajomego lub kuriera. W ten sposób starsze osoby przekazują pieniądze zupełnie obcym osobom sądząc, że robią przysługę krewnemu. Przekonało się o tym już wiele starszych osób w Polsce, które oszustom podającym się za ich krewnych, oddawały oszczędności całego życia.

W ostatnich dniach do funkcjonariuszy z Komendy Miejskiej Policji w Świnoujściu zaczęły docierać sygnały, że w naszym mieście pojawili się oszuści, którzy próbują wykorzystać łatwowierność seniorów i ich okraść. Do kilku starszych osób dzwoniła kobieta, podająca się za córkę, pilnie potrzebująca gotówki. Zapytana o zmieniony głos, tłumaczyła się katarem. “Córka” prosiła, by nie odkładać telefonu i cały czas podtrzymywała rozmowę. Jedna z osób, która odebrała taki telefon i nabrała podejrzeń co do wiarygodności prowadzącej z nią rozmowę krewnej, szybko zdemaskowała oszustkę, pytając o drugi człon jej nazwiska. Jej odpowiedzią było szybkie zakończenie rozmowy. Kilka straszych osób ze Świnoujścia nie dało się oszukać podszywającym się za członka rodziny osobom.

W większości przypadków seniorzy padają ofiarą oszustw na tzw. „wnuczka”. Zdarzają się też inne. Oszuści, aby wyłudzić pieniądze, podają się za pracowników gazowni, zakładu energetycznego lub też innej firmy świadczącej jakieś usługi typu wymiana okien.

By poszerzyć wiedzę seniorów w tym zakresie i skutecznie zapobiec popełnieniu przestępstw na ich szkodę, świnoujscy policjanci radzą co zrobić, by nie paść ofiarą oszustów.

Pamiętajmy o kilku podstawowych zasadach:

Czytaj dalej

Miejska Biblioteka Publiczna zaprasza

W imieniu Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Stefana Flukowskiego w Świnoujściu mam przyjemność zaprosić na cykl wydarzeń kulturalno-edukacyjnych, związanych z symbolicznym “NOWYM OTWARCIEM” Biblioteki Głównej (ul. Piłsudskiego 15) – po zakończeniu wielomiesięcznych prac remontowo – modernizacyjnych, prowadzonych w okresie 2013 – 2014 ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, przy udziale środków finansowych samorządu lokalnego Miasta Świnoujście oraz samorządu Województwa Zachodniopomorskiego. 
Program:
18 września (czwartek)
godz. 9:00 – 12:00 – zabawy dla najmłodszych (wiek żłobkowo – przedszkolny) – parter, dział dziecięcy
godz.12:00 – odsłonięcie tablicy poświęconej Stanisławowi Niśkiewiczowi (Honorowy Obywatel Miasta Świnoujście) – hol na parterze 
                 – gawęda dr. Józefa Plucińskiego: “Świnoujście w literaturze pięknej” – parter, sala konferencyjna (za działem dziecięcym)
  
19 września (piątek)
godz.11:00 – spektakl dla klas I – III : “Teatrzyk Elemelek Dzieciom” – parter, dział dziecięcy.
Wstęp wolny. Serdecznie zapraszamy do skorzystania z naszej oferty.
Bożena Łukaszewska

W 75. rocznicę

W dniu 17 września, w Świnoujściu, przebiegać będą obchody Światowego Dnia Sybiraka oraz 75. rocznicy agresji ZSRR na Polskę. Rozpoczną się one o godzinie 11.00 Mszą Św. w kościele pod wezwaniem Gwiazdy Morza.

Następnie; o godzinie 12.00 delegacje władz miasta, służb mundurowych, organizacji kombatanckich, politycznych i pozarządowych, harcerze oraz młodzież świnoujskich szkół zapalą znicze i złożą wiązanki kwiatów pod Pomnikiem Zesłańców Sybiru.

W programie uroczystości  wystąpienie Prezes Związku Sybiraków RP w Świnoujściu Pani  Marii Zycer – Zając oraz krótki program artystyczny.

Info. UM Foto. IPN

Jeśli dusze dzieci są aniołami…- spotkanie ze Zbigniewem PAWLAKIEM

“Mieszkańcy tego miasta dzielą się na tych,którzy przeżyli, i tych, którzy ich nigdy nie zrozumieją”                       Pęknięte miasto.Biesłan

W piątkowy wieczór wszyscy zebrani w Pubie OSADA w Świnoujściu wielokrotnie słyszeli te słowa, wypowiadane przez autora książki “Pęknięte miasto.Biesłan” –  Zbigniewa Pawlaka. W trakcie dwugodzinnego spotkania, Zbyszek wspomagając się zdjęciami i filmami, starał się opisać nam tragedię jaka wydarzyła się tak bardzo niedawno. 01 września 2004r. 2980 km od Świnoujścia w Osetii Północnej na Kaukazie. otouznamimg_0021Zaledwie 10 lat temu, grupa około 30 terrorystów opanowała budynek szkoły nr 1 w trakcie uroczystości rozpoczęcia roku szkolnego i uwięziła jako zakładników ponad 1000 osób w tym setki dzieci które przetrzymywane były w upale bez wodya nad ich głowami, na sznurkach, umieszczono ładunki wybuchowe. 03 września 2004r. doszło do serii eksplozji wewnątrz szkoły oraz regularnej strzelaniny z jednostkami specjalnymi ALFA i WYMPIEŁ. W szkole zginęło 335 osób w tym aż 186 dzieci. Zginęły od kul terrorystów, spalone żywcem w pożarze sali gimnastycznej, w wyniku eksplozji ładunków wybuchowych…3 dni niewiarygodnego okrucieństwa jest w Polsce niemal zapomniane, a przecież było to wydarzenie szeroko komentowane w mediach…Zbigniew Pawlak udał się do Biesłanu kilkanaście dni po tragedii kiedy jeszcze trwała zwyczajowa na Kaukazie, 40 dniowa żałoba po zmarłym. otouznamimg_0040Rozmawiał z mieszkańcami Biesłanu. Tymi, którzy utracili bliskich i tymi, którzy “byli na zewnątrz”, ale dla których los również nie okazał się łaskawy. Zbyszek Pawlak nie starał się wyjaśnić nam jak mogło dojść do tak dramatycznych zdarzeń, bo wyjaśnić tego nie można…a na pewno nie będziemy w stanie tego zrozumieć. My- ludzie bogatej, szczęśliwej i bezpiecznej Unii Europejskiej. Przypomnijmy sobie jak odprowadzaliśmy 2 tygodnie temu nasze dzieci do szkoły na rozpoczęcie roku. Zaledwie 3,5 godziny lotu samolotem od Polski, w Biesłanie, mieszkańcy czuwali na ruinach szkoły nr 1 od poniedziałku rano przez 51 godz. i 50 min – tyle, ile w 2004 r. trwała gehenna zakładników więzionych tu przez komando kaukaskich terrorystów.otouznamimg_0047 Więcej zdjęć w fotogalerii – kliknij zdjęcie

Potem przeszli na cmentarz ku mogiłom 335 ofiar, nad którymi stoi drzewo-pomnik, a z niego zrywają się ku niebu aniołki przypominające, że spoczywa tu 186 spalonych żywcem i  zastrzelonych dzieci.YouTube Preview ImageYouTube Preview Image

Niezwykłe widowisko historyczne w Świnoujściu

Sobotnia całodniowa impreza odbywająca się na Forcie Gerharda, skierowana była do szerokiej publiczności (mieszkańców Świnoujścia, turystów). W programie przewidziano m.in. widowisko historyczne „WOJNA MASZYN – STULECIE WIELKIEJ WOJNY”, pokazy uzbrojenia żołnierzy, sprzętu m.in. najskuteczniejszego czołgu I wojny światowej.

dni-twierdzy-na-wyspach-swinoujscie_5514Zapraszamy do fotogalerii – kliknij – uwaga bardzo dużo zdjęć

W Świnoujściu już od kilku lat odbywają się inscenizacje historyczne organizowane przez Świnoujska Organizację Turystyczną.
Tegoroczne “Dni Twierdzy na Wyspach” dedykowane były setnej rocznicy wybuchu I wojny światowej.

W trzy aktowym przedstawieniu można było cofnąć się w czasie i zobaczyć w boju żołnierzy, czołgi FT-17, samolot oraz wozy pancerne (Putiłow-Austin „Poznańczyk”, Russo-Balt ).

wojna-maszyn-50Zapraszamy do fotogalerii – kliknij – uwaga bardzo dużo zdjęć

100 rekonstruktorów, ciekawy scenariusz, niemal 200 kilogramów materiałów pirotechnicznych, czołgi, miotacze ognia, samolot; to wszystko mogliśmy zobaczyć w sobotnie popołudnie.

YouTube Preview Image

Na zakończenie widzowie nagrodzili rekonstruktorów gromkimi brawami, a minutą ciszy uczczono poległych na I wojnie światowej.

Zapraszamy do pobrania  panoram o dużych rozmiarach i przyjrzenia się detalom mundurów i sprzętu:

img_7554-panoramax

img_7548-panoramax

img_7541-panoramax

ROWEREM PO POLSCE – RELACJA 3

09.09.2014 r. – WĄGLIKOWICE
“Po dniu przerwy, jaka musiała być po trasie Dookoła Jezior Wdzydzkich, wybraliśmy się na kolejną trasę. Przerwa wypadła szczęśliwie gdyż po południu była burza. Ten dzień wolny wykorzystaliśmy na wyjazd samochodem do Kościerzyny by dokonać zakupy i zapełnić lodówkę.



Tym razem nasza trasa przewidywała dotarcie do Wdzydz Kiszewskich, aby ponownie odwiedzić wieżę widokową na terenie campingu PTTK. Całkowita wysokość wieży wynosi 35,6 m. Posiada ona trzy platformy widokowe na wysokościach 10 m, 20 m i 30 m. Konstrukcja jest bardzo solidna a schody prowadzące na górę bardzo wygodne. Ustawiona jest ona dodatkowo na skarpie, co sprawia, że widok z niej na J.Wdzydze jest fantastyczny. Było to świetne uzupełnienie do naszej poprzedniej trasy rowerowej Dookoła Jezior Wdzydzkich.

Dalej trasa wiodła przez miejscowości Gołuń-Juszki-Rotenbark-Lizaki-Grzybowo a następnie dookoła J.Schodno by przez Loryniec wrócić do Wąglikowic. Trasa prowadziła częściowo asfaltem, ale jednak w większości drogami i duktami leśnymi. Miejscami odcinki były przejezdne, ale sporo było piaszczystych. Generalnie w porównaniu do trasy wokół Jezior Wdzydzkich to nie była trudna trasa. Jak zwykle mijaliśmy urocze jeziorka leśne. Przy jednym z nich na ławeczce była przerwa na posiłek.

Pogoda nam dopisała tak, więc kolejny dzień zaliczamy do udanych.”
Więcej zdjęć, informacji na stronie https://www.facebook.com/

Alina i Wiesław
TRASA – 40 km

ROWEREM PO POLSCE 2014 – RELACJA 2

07.09.2014 r. – WĄGLIKOWICE
“Szlak „Wokół Jezior Wdzydzkich” oznakowany jest kolorem ZIELONYM i jego twórcą jest Wdzydzki Park Krajobrazowy. Rano gotowi na wszystko wyruszamy. Co prawda nie mamy ze sobą żadnej mapy, ale trasę mamy wgraną do naszych GPS-ów, a dodatkowo liczymy, że szlak jest dobrze oznakowany.

Krótki odcinek wyjazdowy z Wąglikowic powtarzamy by dalej już przemieszczać się szlakiem zielonym. Co chwilę musimy zatrzymywać się, bo przecież nie można obojętnie przejechać obok tak pięknych widoków. Za hotelem Gołuń na skarpie w lesie z widokiem na jezioro w pełnym słońcu przerwa na kawę i drobne słodkie pokrzepienie. Trasa tego szlaku jest bardzo dobrze oznakowana i prowadzi wspaniałymi terenami. Jest ona dość trudna a miejscami bardzo trudna. Prowadzi pofałdowanymi terenami leśnymi a drogi czasami dość piaszczyste, kamieniste czy też poprzecinane korzeniami. Warte jednak pokonywania, bo krajobrazy to w 100% rekompensują wszelkie trudy. Na półwyspie Lipa była w lesie bardzo wysoka skarpa z widokiem na J. Wdzydze, która nadawała się doskonale na posiłek. Na kuferkach rowerowych znalazły się nasze turystyczne obrusiki, kawa prawdziwa oraz pożywne kanapki. Żaden hotel, nawet pięciogwiazdkowy, nie jest w stanie zapewnić tak podanego posiłku.

W końcowej części trasy musimy po stromej, ukorzenionej skarpie sprowadzać rowery by na dole przejść przez bardzo prowizoryczną i ruchomą kładkę nad strumykiem. U Ali strumyk był na dole a na górze adrenalina, ale dała radę. Po tym był jeszcze mostek nad Wdą i tak dotarliśmy do bazy. Dla Ali to był ogromny wysiłek, pomimo że ma rower ze wspomaganiem. Trasa była bardzo trudna technicznie, ale do przejechania. Jeżeli chodzi o pokonany dystans to nie można go porównywać z tym, który jeździ się asfaltem. Należałoby zastosować współczynnik, co najmniej x3, ale przecież nie o to chodzi w turystyce. Można ten szlak z czystym sumieniem polecać osobom nieco zaawansowanym, bo naprawdę warto a doznania na nim są niezapomniane i warte tego wysiłku.”

Alina i Wiesław – TRASA – 49 km

Więcej informacji, fotografii na stronie https://www.facebook.com/